PORADY
wkrótce

PIELĘGNACJA :

   Pielęgnacja to nie tylko szczotkowanie. Od szczeniaczka do dorosłego psa, codziennie powinniśmy poświęcić na zabiegi pielęgnacyjne naszego bernardyna conajmniej pół godziny. Psa ustawiamy w pozycji "wystawa" i przeglądamy począwszy od głowy - oczy - przecierając ewentualne zaropienia gazikiem, uszy sprawdzając ich czystość i stan wydzielin, w razie potrzeby przetrzeć i wyczyścić watą z oliwką, tułów - stan sierści i skóry, łapy - czy nie ma skaleczeń, oceniając stan pazurów i ogon, czy nic się nie wczepiło. Podczas tego przeglądu sprawdzamy również zęby, wydając polecenie "zęby" lub "pokaż", co ułatwia prezentację uzębienia na wystawie oraz sprawdzamy stan jamy ustnej, czy nie ma ciał obcych. Po tym przeglądzie przystepujemy do wyczesania psa. To jest pielęgnacja codzienna.
   Raz w miesiącu powinien psa zobaczyć weterynarz i ocenić jego stan zdrowia. Jaki sprzęt będzie nam niezbędny : nożyczki - przydatne do wycinania nadmiaru sierści pomiędzy palcami łap, grzebień z obrotowymi zębami, zgrzebło metalowe z podwójnymi zębami, mała szczotka druciana jak dla kotów, może być również rękawica do wyczesywania. Dodatkowo powinniśmy mieć na wyposażeniu cążki do obcinania pazurów.
   Jeżeli chodzi o kąpiele to zdań na ten temat jest również tyle, co hodowców. Jednak, co raz wyższy poziom wystaw, podnosi również poziom przygotowania psów do nich. Nie można bernardyna zabrać prosto z kojca, przewieźć na wystawę i pokazywać sędziemu oraz innym wystawcom i publiczności. Psa trzeba przygotować. Stosując codzienną pielęgnację, nie jest to aż tak pracochłonne. Niektórzy wyczesują używając kartoflanki, która wybiela psa i usuwa zabrudzenia, inni stosują suche szampony dostępne teraz na rynku, a jeszcze inni przeprowadzają zabieg w postaci kąpieli używając różnego rodzaju szamponów i kosmetyków coraz szerzej rozpowszechnionych i dostępnych na rynku. Coraz częściej zdarzają się bernardyny strzyżone, choć na naszych ringach sporadycznie.
Osobiście uważam, że nie powinno się poprawiać szaty bernardyna poprzez strzyżenie, ale jak powiedziałem jest to moje zdanie. Natomiast popieram kąpiele. Przy odbiorze szczenięcia pielęgnacja jest również jednym z tematów do omówienia z hodowcą.

Żywienie i pielęgnacja psa to zajęcie bardzo ważne i odpowiedzialne.

Żywienie

Bernardyn tak jak i każdy inny pies to nie zabawka, i jak każda żywa istota wymaga codziennej troskliwej opieki. Mając psa musimy się przygotować na codzienne nim zajmowanie się. W tym miejscu przypomina mi się opowieść w której dziecko usilnie namawia swoją mamę na psa, a mama odmawiała. Dziecko nie ustępowało i wówczas mama poszła do sklepu i kupiła smycz, którą dała dziecku mówiąc : jak będziesz przez miesiąc wychodził z tą smyczą trzy razy dziennie na spacer to kupię ci psa. Wiele dzieci nie wytrzymało by tego miesiąca i może w schroniskach było by mniej lokatorów. Codzienny obowiązek, codzienna opieka, karmienie i konsekwencja w postępowaniu. Nie ma jednego złotego przepisu na karmienie psa od szczenięcia do wieku dorosłego tak więc w tym miejscu podam swój przepis :

  • 0 do 3 tygodnie - problem z pewnością rozwiązuje za nas suka która karmi szczenięta i w tym okresie należy dokarmiać dodatkowo i wzmacniać sukę
  • 3 do 5 tygodni - suka karmi jeszcze szczenięta, lecz zaczynamy je dokarmiać pomiędzy karmieniami przez sukę zaczynamy podawać maluchom - wariant I - karmę suchą tzw. STARTER przeznaczoną dla szczeniąt w okresie odsadzenia, lub wariant II - karmę którą przygotowujemy sami w postaci papki składające się z kleiku ryżowego z mięsem mielonym, serkiem homogenizowanym zmieszane z witaminami. Sukcesywnie zwiększamy ilość posiłków, a zmniejszamy ilość karmień suki.
  • 5 do 8 tygodni - suka dokarmia sporadycznie, z uwagi na rozwijające się uzębienie, jak i tendencje do gryzienia suka sama nie pozwala małym na dosadzanie się do sutków. W tym okresie powinniśmy zwiększać szczeniętą porcje mięsa, może już być nieco grubiej mielone ( nie papka) mieszając z ryżem, makaronem, otrębami przennymi. W jadłospisie powinny być też jaja, ser biały oraz witaminy. W tym okresie karmimy szczenięta 6 razy dziennie. Stopniowo zbliżając się do 8 tygodnia zmniejszamy ilość posiłków zwiększając ich objętość. Każdego szczeniaka powinniśmy karmić w oddzielnej misce tak aby móc obserwować jak jedzą i ile zjadają. Ważna jest też kontrola masy ciała, czy przybierają i w jakim tempie. Można też dalej bazować na gotowej karmie - starterze podając ją zgodnie z zaleceniami producenta.
  • 8 do 12 tygodni - to okres gdy szczenięta trafiają do nowych właścicieli i nowego domu. Nie powinniśmy w tym okresie zmieniać im żywienia. Stres związany ze zmianą otoczenia i zmianą stada jest wystarczający. Ze swej strony staram się aby w okresie pomiędzy 6 a 8 tygodniem na tyle urozmaicić szczeniętom pokarm, dając również gotową karmę, aby w nowym domu było łatwiej przystosować go do sposobu żywnienia przez nowych właścicieli. W tym okresie karmimy 4 razy dziennie podając mięso w kawałkach surowe lub gotowane, warzywa surowe starte - buraki, marchew, dodając ryż, makaron oraz drobno zmieloną śrutę zbożową.
  • 12 do 24 tygodnie - redukujemy ilość posiłków do trzech dziennie, podajemy tą samą karmę przygotowywaną z witaminami, pozwalając się najadać do syta, następuje okres gwałtownego wzrostu, lub też podajemy dalej karmę gotową dla juniorów, zgodnie z zaleceniami producenta.
  • od 24 tygodni, czyli 6 miesięcy karmimy dwa razy dziennie do syta, gdyż rozwój psa trwa nadal. Gwałtowny wzrost i budowa stabilizuje się po ukończeniu 12 miesięcy, lecz w wolniejszej formie trwa do 18-tu, a nawet 24 miesięcy. Nie ma jednak reguł, gdyż każdy osobnik rozwija się indywidualnie i znam przypadki, że psy dorastały jeszcze w wieku 4 lat. Musimy pamiętać, że choć przeciętnie bernardyn kończy swój rozwój pomiędzy 18-tym a 24 miesiącem, głowa rozwija się do 3 lat.

W późniejszym okresie liczbę posiłków można zredukować do jednego dziennie, lub pozostać przy karmieniu dwukrotnym.

Czym żywić ?
   Jeżeli są to karmy gotowe to mamy cały wybór karm dla psów od tanich i nic nie wartych do dobrych w umiarkowanej cenie i drogich jakościowo bardzo dobrych. Jaką wybrać ? Jeżeli zdecydujecie się na karmę gotową to jest to oczywiście wygoda i nie zabiera tyle czasu, co przygotowywanie pokarmu we własnym zakresie. Nie musimy robić blilansów pokarmu, tylko stosujemy się do zaleceń producenta.
   Można tak karmić, choć ze swej strony jestem zwolennikiem karmy przygotowywanej własnoręcznie. Jeżeli jednak postanowicie karmić swego ulubieńca karmą gotową to nie kupujcie karm tanich. Chcąc właściwie odżywiać waszego bernardyna musicie mu dostarczyć pełnowartościowej karmy od renomowanych producentów jest ich na naszym rynku dużo wymienię tu najbardziej znanych takich jak ROYAL CANIN, BOSCH, EUCANUBA, PURINA, PEDIGREE. Wszystkie te firmy dysponują bardzo dużym asortymentem karm suchych i pokarmów mokrych w postaci konserw mięsnych dostosowanych do różnego wieku psa i do jego gabarytów.
   Wiem doskonale, że karmy te są droższe, ale wartość karmy, przekłada się na jej przyswajalność. Tak więc jeżeli kału zbierzemy sprzątając kojec prawie tyle samo wagowo ile daliśmy suchej karmy, to jaką ma ona warość odżywczą dla naszego psa ?

Jeżeli będziemy przygotowywać sami to z czego ?
   Tu również kłania się zasobność portfela, lecz nie mówiłem, że bernardyn jest psem tanim w utrzymaniu. Do ukończenia 18-tu miesięcy jest dość drogim psem w utrzymaniu z uwagi na ilości pochłanianej karmy, która musi być najlepszej jakości.
Co możemy podawać ?
Przede wszystkim mięso : wołowina - może być gotowana lub surowa, wieprzowina tylko gotowana, konina - może być gotowana lub surowa, baranina, kozina, dziczyzna - polecałbym parzoną i dobrze zmieloną i drób wszelkiego rodzaju w postaci surowej zmielonej lub gotowany. Najlepsza jest oczywiście wołowina, ale jest taki wybór mięs i cen, że coś uda nam się z pewnością wybrać. Jako dodatki możemy użyć wszelkiego rodzaju podroby serca, płuca, wątrobę - duże źródło witamin, nerki, ozorki, przełyki, jednak podstawą jest mięso.
   Kolejnym elementem, który powinniśmy dodawać do pokarmu są warzywa. Nie łudźmy się bernardyn nie zje każdego warzywa. Najbardziej lubią buraki i marchew, które podajemy na surowo utarte, może być dodane również utarte jabłko, lub gotowane, z tym, że przy gotowaniu tracimy część wartości odżywczej w postaci części witamin.
   Mięso powinno stanowić do 1/2 części posiłku, warzywa nie więcej jak 1/4, a 1/4 powinien stanowić wypełniacz w postaci ryżu, makaronu, otrębów pszennych. Kaszy nie podajemy, gdyż jest ciężkostrawna i zalega w przewodzie pokarmowym bernardyna, który jest bardzo długi, może sfermentować i doprowadzić do skrętu jelit, żołądka, co może skutkować zgonem psa. Musimy o tym pamiętać, gdyż skręt w 99% jest dla bernardyna śmiertelny.
   Przy przygotowywaniu posiłków nie możemy zapomnieć o witaminach. W sprzedaży mamy obecnie bardzo dużo preparatów zarówno proszkowych, jak i w tabletkach. Dla dużych psów ważnym składnikiem jest fosforan wapnia i magnez. Ostatnio poleca się też zestawy witaminowe z zawartością siarczanu chondruityny pochodzącej z chrząstki rekina, który ma chronić chrząstki stawowe przed uszkodzeniem oraz sprzyjać procesom jej odnowy. Najprostszym preparatem jest Can-Vit czerwony - fosforan wapnia z magnezem, a inne możemy stosować wg. uznania. Musimy jednak pamietać, że nadmiar witamin jest bardziej szkodliwy, jak ich niedobór.
    Dodatkowo możemy podawć psu jaja w różnej postaci wraz ze skorupką. Od kilku w tygodniu do jednego w tygodniu po zakończeniu wzrostu. Również wysuszone pieczywo - bułki są wskazane.
   Kości podajemy tylko duże z resztkami mięsa, tak aby pies miał co ogryzać. Kości nie są substytutem zastępczym dla mięsa o tym należy pamiętać. Przepisów na żywienie będzie tyle ilu jest hodowców w danej rasie i najepiej przy nabyciu szczenięcia uzgodnić program żywienia z hodowcą.